Nie jesz? Nie schudniesz!

Kiedyś wydawało mi się, że aby schudnąć, trzeba po prostu mało jeść – 3 małe posiłki w ciągu dnia i najlepiej brak kolacji. Nic bardziej mylnego, nie jedząc, albo jedząc za mało i za rzadko, wyrządzimy sobie więcej złego, niż dobrego.

Niejedna osoba przejechała się już na głodówkach albo bardzo surowych dietach. Kiedy zaczynamy dostarczać organizmowi zbyt małe ilości kalorii, owszem, na początku sięga on do zapasów w postaci nagromadzonej tkanki tłuszczowej, co odzwierciedla się w ubytkach wagi, ale na dłuższą metę taki sposób odchudzania przynosi stratę, a nie pożytek. Gdy kończymy dietę i zaczynamy jeść więcej, organizm odczytuje to jako sygnał, że wreszcie może uzupełnić zapasy. W reakcji obronnej przed kolejnymi ograniczeniami pożywienia, zaczyna więc skrupulatnie je gromadzić. Przybieramy na nowo na wadze, i to szybciej niż byśmy się tego spodziewali.

Jedynym racjonalnym sposobem żywienia podczas odchudzania są regularne, dobrze zrównoważone i niskokaloryczne posiłki co około 3 godziny. W ten sposób nasz organizm nie będzie zmuszony do odkładania zapasów, ponieważ na bieżąco będzie dostarczany mu pokarm. Przemiana materii będzie harmonijna i sprawna. Pamiętajmy tylko o właściwym doborze produktów i potraw.

Błonnik – przyjaciel dbających o linię

W poprzednim poście pisałam o negatywnych skutkach, jakie może przynieść regularne picie herbatek przeczyszczających. Tak naprawdę, chcąc podkręcić tempo przemiany materii i wspomóc pracę jelit, wcale nie trzeba po nie sięgać. Istnieje dużo zdrowszy sposób – spożywanie błonnika pokarmowego.

Płatki owsiane i inne płatki zbożowe, otręby, warzywa i owoce, chleb pełnoziarnisty – te produkty są wyjątkowo bogate w błonnik pokarmowy, który odgrywa nieocenioną rolę w usprawnianiu procesów trawiennych. Jego duże ilości znajdziemy również w musli, chrupkim pieczywie i patyczkach zbożowych dostępnych w niemal w każdym markecie czy sklepie spożywczym.

Błonnik to włóknisty wielocukier, który w bardzo charakterystyczny sposób zachowuje się w przewodzie pokarmowym. Nie ulega bowiem trawieniu, zamiast tego przemieszcza się przez wszystkie odcinki układu pokarmowego i wymiata przy okazji wszelkie zalegające w nim resztki. Ta właściwość sprzyja eliminacji szkodliwych produktów przemiany materii z organizmu. Poza tym, błonnik pokarmowy w naturalny sposób usprawnia pracę jelit, powoduje bardziej intensywne ruchy perystaltyczne, a co za tym idzie – przeciwdziała zaparciom, reguluje przemianę materii i wspiera odchudzanie. Listę jego cennych właściwości warto poszerzyć o zmniejszanie wchłanialności glukozy oraz zdolność do pęcznienia w żołądku i wzmaganie poczucia sytości, co również przekłada się na efekty odchudzające.

Czy warto sięgać po herbatki odchudzające?

Pierwszym pomysłem, na jaki wpadłam, kiedy postanowiłam zrzucić swoje nadprogramowe 15 kg, był zakup herbaty na odchudzanie. Kuracja nie trwała zbyt długo. Niestety, tego typu specyfiki nie są do końca bezpieczne i warto co nieco się o nich dowiedzieć, zanim zacznie się je codziennie popijać.

Herbat wspomagających odchudzanie można znaleźć na półkach sklepowych całe mnóstwo. Niektóre z nich są bezpieczne dla zdrowia, ponieważ zawierają w sobie zioła lekko pobudzające przemianę materii, inne zaś mają bardzo duży wpływ na pracę układu trawiennego, dlatego należy na nie uważać. Największą przezorność warto zachować stosując herbatki typu Figura 1 oraz wszystkie inne mające w składzie senes albo kruszynę. Obydwa te zioła wykazują silne działanie przeczyszczające. Codzienne skazywanie się na biegunki z całą pewnością nie jest właściwą drogą do zrzucenia zbędnych kilogramów. W ten sposób łatwo można doprowadzić organizm do odwodnienia, a przy okazji wypłukać z siebie wszystkie ważne minerały.

Pijąc regularnie herbatki przeczyszczające, rozregulowujemy pracę układu trawiennego, który wciąż zostaje sztucznie pobudzany do wzmożonej pracy. Efektem odstawienia takich herbatek mogą być silne zaparcia – jelita, które przyzwyczaiły się do wspomagaczy, zaczynają pracować o wiele wolniej i mniej sprawnie.

Wniosek jest zatem jeden – lepiej unikać herbatek przeczyszczających. Na pewno nie jest to dobry kierunek ku odchudzaniu. Można stosować je sporadycznie, na przykład jeśli chwilowo borykamy się z zaparciami. Regularne picie takich specyfików może mieć bardzo nieciekawe powikłania.