Nie jesz? Nie schudniesz!

Kiedyś wydawało mi się, że aby schudnąć, trzeba po prostu mało jeść – 3 małe posiłki w ciągu dnia i najlepiej brak kolacji. Nic bardziej mylnego, nie jedząc, albo jedząc za mało i za rzadko, wyrządzimy sobie więcej złego, niż dobrego. Continue reading

Hydrominum? Nie polecam! Moja opinia

Do pewnego momentu, moja figura była ok. Szkoła, studia – ciągle coś się działo, byłam w ciągłym biegu, nie było kiedy przytyć. Potem przyszła praca zawodowa, co prawda „za biurkiem”, ale i tak znajdowałam czas na aktywność. Wraz z przyjaciółką wspólnie uskuteczniałyśmy wypady na rower, spacery, biegi, w ziemie chodziłyśmy na basem, siłownię. Do czasu. Przyjaciółka wyjechała za granicę i wszystkie formy aktywności z czasem poszły w zapomnienie. Samej nie chciało mi się już biegać po fitness klubach i basenach ani odbywać samotnych przechadzek na rowerze. Niekiedy tylko ćwiczyłam w domu, ale i to powoli zaczęło schodzić na drugi plan. Do tego przyszedł awans zawodowy, większy zakres obowiązków, nadprogramowe godziny w pracy, nieregularne, niezdrowe jedzenie, stres i zajadanie stresu słodyczami… Nim się obejrzałam, przytyłam prawie 15 kg. Continue reading

Błonnik – przyjaciel dbających o linię

W poprzednim poście pisałam o negatywnych skutkach, jakie może przynieść regularne picie herbatek przeczyszczających. Tak naprawdę, chcąc podkręcić tempo przemiany materii i wspomóc pracę jelit, wcale nie trzeba po nie sięgać. Istnieje dużo zdrowszy sposób – spożywanie błonnika pokarmowego. Continue reading

Czy warto sięgać po herbatki odchudzające?

Pierwszym pomysłem, na jaki wpadłam, kiedy postanowiłam zrzucić swoje nadprogramowe 15 kg, był zakup herbaty na odchudzanie. Kuracja nie trwała zbyt długo. Niestety, tego typu specyfiki nie są do końca bezpieczne i warto co nieco się o nich dowiedzieć, zanim zacznie się je codziennie popijać. Continue reading